Friday, December 5, 2014

2014-11-25 - Testowanie mutacyjne, czyli jak dobre w rzeczywistosci sa Twoje testy


 Sprawdzanie standardowego pokrycia kodu przez testy daje nam informacje, czy przez linie lub rozgalęzienie przeszedl jakiś test. Testowanie mutacyjne idzie o krok dalej I weryfikuje poprzez zmianę (modyfikację lub usunięcie danej lini), czy kod w niej zawarty był w rzeczywistości istotny dla którego kolwiek testu.
Metoda ta jest znana od ponad 30 lat w kręgach naukowych, a ostatnio odkryta na nowo dla rozwiązań komercyjnych. Pozwala dowiedzieć się jak dobre w rzecywistości są nasze testy oraz które fragmenty kodu tak naprawdę wydają się być testowane, co bardzo przydaje się szczególnie w rozwiązaniach dla których poprawność działania aplikacji jest kluczowym wymaganiem.

Na czym wogole polega testowanie mutacyjne?

 

Narzedzie do testowania mutacyjnego na poziomie byte code modyfikuje line kodu produkcyjnego, np.: usuwa linie, modyfikuje wyrażenia warunkowe zamienia > z < lub == z !=, modyfikuje wyrażenia reguralne, zamienia inkrementacje z dekrementacją i++ z i--, zwraca null objects, ustawia warunki brzegowe itd. Nastepnie wykonuje testy na zmodyfikowanym kodzie I generuje raport z rezultatami

Jednym z narzedzi, ktory testuje mutacyjnie jest PIT – projekt opensource, ktorego commiterem jest rownież Marcin. Projekt ten, można znależć na GIT_HUB.

Zalety:

  • rozwiniety ecosystem
    Pit jest wspierany oraz wykorzystuje najbardziej popularne narzedzia. 

    Bild systemy:

    • ant
    • mvn
    • gradle

       IDE:

    • intelij
    • eclipse

       Biblioteki do testowania:

    • jUnit
    • TestNG
    • spock

       Pokrycie kodu:

    • sonar
    • sbt
  • szybki
    • wykorzystuje historie mutacji - PIT nie testuje ponownie mutacji ktore zakonczyly sie sukcesem, uruchamia tylko te zakonczone blede
    • zatrzymuje nieskocznone petle
      PIT moze wykonac zamiane incrementacji w dekrementacje lub odwrotnie. Zmiana taka, moze zapetlic kod produkcyjny. PIT podczas podczas pierwszego uruchomienia, sprawdza czasy wykonania testow, nastepnie dokonuje mutacji. Jezeli podczas nastepnej iteracji test trwa dluzej niż w orginale PIT zakoncza wykonanie takiego testu.
  • Konfigurowalny
    Możliwa jest konfiguracja pakietow, które przeznaczone sa do mutacji
    PIT nie mutuje loggerow
  • rozwijany
    Dzieki szerokiemu community PIT jest zywym frameworkiem

Wady:

  • wymaga testow
  • glownie do testow unitowych
    Pit wykonuje kilka iteracji, dlatego tez wykonanie mutowania dlugich testow integracyjnych moze zabrac duzo czasu.

Podsumowanie

 

Prezentacje poprowadzil Marcin Zajaczkowski, ktory przy okazji prowadzenia szkolenia w Transition Technology zaproponowal wystapienie dla lodzkiego JUG.

Wykonujac demo Marcin promowal skróty klawiszowe Intelij, zachecal do korzystania ze Spock, TDD.

Spotkanie odbylo sie w 6 dzielnicy, dzieki temu uczestnicy mogli skorzystac z baru, usiasc w wygodnych fotelach i posluchac w luzniejszej atmosferze o testach mutacyjnych.

Podczas spotkania zostala wylosowana licencja za zakup ksiazki z Manning.

Wednesday, December 3, 2014

2014-11-15 - Global Day of Code Retreat

Global Day of Code Retreat to wyjątkowa inicjatywa, która raz do roku angażuje świat programistyczny na całym świecie. Idea, która powstała w 2009 w umyśle czterech programistów już w 2010 roku stała się globalna. Jeśli ktoś jest zainteresowany historią zapraszam tutaj.

Jug Łódź od 2010 roku jest jej częścią. Można nawet powiedzieć że ważną częścią ponieważ Code Retreat w 2011 roku było jednym z pięciu największych na świecie! Dodatkowo z naszej inicjatywy sponsorem w 2011r zostało Headway Software.

Historia GDCR w JUG Łódź wygląda następująco. 

Pierwszy Code Retreat odbył się w Mobice, przyszło około 12-15 osób. Najważniejszą rolę  -facilitatora czyli osoby wymyślającej podjął Piotr Przybylak (wtedy) z Pragmatists.
Rok później miał miejsce fantastyczny Code Retreat, o którym już wpomiałem na wstępie. Do Rule Financial przybyło 60 osób! Faciltatorami byli Paweł Włodarski, Michał Ostruszka i Marek Strejczek.
Można rzec, że Paweł wtedy rozpoczął swoją karierę etatowego facilatotora (czy jest na to jakieś polskie słowo?). 
W kolejnym roku do Pawła dołączyli Grzesiek Borkowski i Rafał Wokacz a wydarzenie zorganizowaliśmy przy udziale łódzkiego oddziału Cybercom Group.
W Cybercom oczekiwaliśmy 30 osób, niestety padliśmy ofiarą stałej Saramaka* i pojawiło się tylko 15 osób.
W tym roku też planowaliśmy 30 osób lecz kolejny raz z zapisanych 30 osób pojawiło się tylko 18 osób.

Jako JUG Łódź staramy się żeby nie kojarzono nas z jedną firmą dlatego też za każdym razem staramy się wybrać innego partnera do Global Code Retreat. W tym roku gospodarzem została firma Symphony Teleca.
Gospodarzem spotkania była Symphony Teleca
Zwyczajowo jest przygotowane śniadanie dla uczestników Code Retreat, którzy w sobotę rano . Kanapki były bardzo smaczne i było ich bardzo dużo (pewnie dlatego że spodziewaliśmy się 30 osób). 

Mnóstwo jedzenia!
Sala konferencyjna była super przygotowana przez sponsora. Była szatnia, aneks kuchenny oraz dużo miejsca.

Po krótkim wprowadzeniu do idei i ćwiczeń Code Retreat, które przeprowadzili Paweł Włodarski, Rafał Leanarczyk i Marek Defeciński, swój slot otrzymał gospodarz/sponsor spotkania czyli firma Symphony Teleca - zainteresowanych zawartością odsyłam do prezentacji.

Kolejnym świetnym zwyczajem Code Retreat jest rozmowa z innymi uczestnikami Code Retreat na świecie. Jest to super sprawa pozwalająca poczuć się częśćią Globalnej społeczności. W tym roku zaplanowane mieliśmy poranną sesję z Bangalore (u nich lunch), z Pragą (na lunch) i Austin na popołudnie (u nich na dzień dobry). Niestety żadna z tych sesji w tym roku się nie udała. Powodem było najprawdopodobniej to że sesje załatwialiśmy na ostatnią chwilę ani nie było wcześniejszej próby połączenia. Z doświadczenia organizacyjnego wiem, że zawsze czas wymyka się z kontroli a organizatorzy mają bardzo dużo na głowie oprócz tych rozmów tak więc ciężko jest doprowadzić do sukcesu tych połączeń.

Paweł Włodarski (JUG Łódź/TomTom) wraz z Jackiem Rondio (Symphony Teleca) pełnili w tym roku rolę facilitatorów. Oto sesje które przygotowali dla uczestników.
  • Sesja wstępna-dowolna
  • TDD i tylko jeden poziom zagłębienia kodu w metodach
  • Jeden poziom zagłębienia, metody maksymalnie 5 linii długości i brak else
  • Sesja "cicha" oraz do wyboru albo object-calisthenics lub not only OOP - wszyscy wybrali to pierwsze ;)
  • Zostawiamy kod z poprzedniej sesji i mamy dodatkowe wymagania
Formuła Code Retreat przewiduje 6 sesji jednak na naszych Code Retreat bardzo rzadko udaje się dopowadzić 6tą sesję do skutku (ludzie wychodzą, czas się kończy) dlatego w tym roku rozmyślnie planowaliśmy tych sesji tylko 5.

Moim zdaniem Code Retreat to wydarzenie, które największe wrażenie robi na uczestniczącym w nim po raz pierwszy. W tym roku z 18 uczestników tylko Sylwia była na Code Retrat po raz kolejny. Opinie jakie zebraliśmy po Code Retreat były na pewno budujące. Ankietę wypełniło 11 osób.

Wszyscy ankietowani odpowiedzieli, że było zdecydowanie warto przyjść

 Mimo kilku niedociągnięć organizacyjnych organizacja była oceniona dobrze.
Organizacja została dobrze oceniona!
Paweł Włodarski jest weteranem Code Retreat's nic dziwnego że zebrał świetne recenzje.
Paweł i Jacek świetnie ocenieni.
Zadaliśmy też inne pytania. Pod spodem najciekawsze odpowiedzi
  • Czego nauczyłeś się w sobotę?
    • Warto słuchac tego co mają inni do powiedzenia
    • ...ping pongiem angażowały się dzięki temu obie osoby
    • TDD też może być fajne
    • tworzenia unit testów
    • zdobyłem podstawową wiedzę na temat pisania testów jednostkowych
    • Nauczyłem się bardziej zwracać uwagę na czystość kodu oraz kilku trików, które tą czystość poprawiają
  • Co Cię najbardziej zaskoczyło?
    • Ze tylu ludziom chciało się wstać w sobotę przed 8 
    • Że było tak fajnie - wcześniej trochę się obawiałem, że będzie za trudno i sobie nie poradzę
    • metoda ping-pong jest bardzo owocna
    • że potrafię pracować w parze
    • organizatorzy z chęcią pomagali i nikt się nie wywyższał
    • największą radość sprawił mi pair programming
    • wyrzucanie kodu może pomagać w uczeniu się.
  • Co będziesz od tej pory robił inaczej w swojej pracy dzięki Code Retreat?
    • lepiej programował
    • zwracał większą uwagę na czystość kodu
    • Propagował TDD ping-pong
    • Test first przede wszystkim
    • przekonać chłopaków w firmie do pair programming
  • Co było fajne i co należy kontynuować?
    • luźna atmosfera bez naciskania na nikogo
    • idea spotkań
    • wspólne omawianie pracy
    • grupka ludzi, która chciała nauczyć się czegoś nowego
    • cenne uwagi
    • nowe podejścia do programowania
    • Retrospektywy
    • Sponsor postawil sie - bylo duzo i smacznie.
  • Co było słabe i co musimy poprawić?
    • żeby osoby bardziej zaawansowane nie poświęcały całej uwagi na pomaganie początkującym
    • timing! * zaczęlismy 9.30, zapowiadane 8.30
    • Ponownie 30% osób nie przyszlo a byli zapisani
    • 45 min to trochę za mało na napisanie znaczącej ilości kodu
    • następnym razem tak bardziej na 9:00.
Podsumowując wydaje mi się że był to znakomity Code Retreat. Wielkie podziękowania dla Pawła Włodarskiego, który był jak zwykle perfekcyjnie przygotowany. Podziękowania dla Rafała Lenarczyka, który prowadził event oraz dla Sponsora firmy Symphomy Teleca za naprawdę gościnne przyjęcie.

Code Retreat doczekał się nawet relacji prasowej w Gazecie Wyborczej pod tytułem Tak się bawią programiści oraz relacji na blogu Pawła Włodarskiego - Ludzka twarz IT.


Friday, September 19, 2014

2014-09-17 Keep things simple with Scalatra





Na ostatnim spotkaniu JUG Łódź dobrze nam znany Michał Ostruszka, opowiedział o Scalatra.
Jest to lekka biblioteka wspomagająca tworzenie serwisów REST-like (ale też klasycznych aplikacji webowych) w oparciu o język Scala.


Scalatra jest używana przez takie firmy jak:
  • BBC
  • Guardian newspaper
  • Box.com
  • SoftwareMill w której Michał pracuje.
Na początku Michał zrobił szybkie porównanie z powszechnie znanymi Struts, Spring MVC oraz Play Framework. Przeznaczeniem Scalatry jest udostepnienie narzędzi pomocnych przy tworzeniu serwisów REST, które udostępniają na przyklad JSON API. Pomimo że Scalatra również wspiera całe aplikacje webowe po dodatkowej konfiguracji, użytkownicy tej biblioteki przeważnie nie potrzebują skomplikowanych kontenerów, wsparcia do części prezentacyjnej aplikacji, wystarczą im narzędzia do konsumowania URL oraz do zbudowania odpowiedzi na żądanie klienta. Wspomniał, że dzieki Scalatra dostaje tylko to co tak naprawde chce, bez dodatkowych "śmieci", które zwiększają czas inicjacji, logują niepotrzebne informacje.
Popieram opinie Michała, również jestm zwolennikiem takiego podejścia.

Michał zrobił szybkie wprowadzenie do Scalatry pokazał nam kilka slajdów na temat biblioteki, po czym jak każdy developer lubi, przeszedl do kodowania.
Bazując na projekcie scalatra-sbt-prototype przedstawił przykład serwisu implementującego najbardziej popularne methody HTTP jak: GET, POST, DELET, PUT.
Był to bardzo prosty serwis umożliwiający listowanie podstawowych informacji o prezenterach występujących na spotkaniach JUG, dodawanie nowych, usuwanie. Taki typowy CRUD.
Serwis uruchamiany był przez SBT na kontenerze Jetty, dzieki czemu nie trzeba było odpalać ciężkiego serwera aplikacji jakim jest jBoss lub WebLogic.

Scalatra ma wiele przydatnych componentów, dzieki którym kod parsujący parametry HTTP oraz zwracający odpowiedz do klienta może być bardzo czytelny i zajmowac dosłownie kilka linijek.
Scalatra wspiera parsowanie pojedynczego parametru np.: /:id, /talk?id=:id
oraz wielokrotnych parametrów np.:/talk?id=1&id=2,id=3 (multiParams).
Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest wbudowany "halt", który służy do zatrzymania wykonywania sie kodu w przypadku błędu i następnie zwrócenia zdefiniowanej odpowiedzi do klienta. Przykładowy błąd: braku spodziewanego parametru.
Dodatkowo twórcy biblioteki opakowali większość popularnych Response
Code w ActionResult np.: 200, 206, 404, dzieki czemu developer nie musi implementować
i dostaje gotowe rozwiązania do użycia.

Testując działający serwis, Michał używał postman - rozszerzenie do przeglądarki Chrome, restowy client wysyłający żądania HTTP bazując na wspomnianych wczesniej metodach.

Ciekawe uwagi od Michała:

  • scalatra wykonuje dopasowanie URL od dołu - jeśli serwis wspiera kilka URI np.:
    1. /talk/test
    2. /talk/:id
    i w takiej kolejności są zdefiniowane w klasie, wowczas URI /talk/test zostanie skonsumowany przez 2 definicje




  • używanie filtrów, zamiast serwletów - jeżeli serwlet zostanie wybrany do obslugi URL i nie znajdzie odpowiedniej deklaracji to zglosi błąd, filter natomiast jeżeli nie znajdzie to URL jest przekazywany do nastepnego i nastepny może być tym odpowiednim do obslugi tego URL

Przydatne wspomniane narzędzia:

Podsumowanie:


Z powodu braku terminu w 6 dzielnicy oraz w DMCS, JUG odbył sie w zupelnie nowej lokalizacji niż dotychczas PREXER. Sala była przygotowana, dobrze wyswietlający rzutnik, szkolne krzeselka, wszystko OK. Niestety przejeżdzające tramwaje na ulicy Pomorskiej zagłuszały nam prezentera.
To miejsce w przyszłości bedziemy traktowali jako backup. Niestety było bardzo mało uczestników tylko 13 osób, mam nadzieje, że tak słaba frekwencja była wynikiem zmian lokalizacji.

Podczas tego spotkania Marcin wygrał licencję MyEclipse.

Podsumowując prezentacja bardzo fajna, treściwa, scalatra jest ciekawą biblioteką.

Co dalej:


25 wrzesnia o godzinie 18 na DMCS, Sławomir Kłąb z Rule Financial opowie nam o JavaFX.
Już teraz zapraszam Was na kolejne spotkanie.

Sunday, September 7, 2014

2014-09-03 Firmao - czyli od startupu do produktu komercyjnego - recenzja

3 września w 6 dzielnicy mieliśmy okazję gościć Rafała Namiecińskiego. Współzałożyciela "Firmao".


Czym jest Firmao?
Jest to kompleksowy CMS/CRM w wersji przeglądarkowej, z bardzo rozbudowanymi opcjami konfiguracyjnymi pod indywidualne potrzeby danego klienta czy firmy

Prelekcja pomimo głównie aspektów biznesowych, miała całkiem dobrą publikę i padało wiele ciekawych pytań.
Zainteresowanych ciekawiło w jakich technologiach jest stworzone Firmao i chyba się nie zawiedli, bo padały
Java, Spring, Hibernate, Angular itp a także inne

Rafał przybliżył nam tajniki i udzielał dobrych rad odnośnie startupu, na czym się skupić a co sobie odpuścić i określił to powiedzeniem :

"Do what you do the best, outsource the rest".

Firmao swoją działalność zaczęło od dofinansowania z UE, gdzie jak podkreślał prowadzący nie warto pukać po pieniążki gdyż cała procedura i papierkologia oraz decyzja "czy projekt jest innowacyjny czy nie" podejmuje osoba, która kompletnie się może na tym nie znać.
Wracając do sedna sprawy, Rafał zdradził nam też kilka kruczków odnośnie składowania danych, a także bardzo sprytny patent na tanie międzynarodowe rozmowy telefoniczne do firmy.
Wystarczy mieć swoją centralkę oraz telefony VOIP i odpowiednio to skonfigurować. Klient np z Niemiec dzwoni na infolinię Firmao na numer, który wydaje się być numerem z Hamburga, a w rzeczywistości dzwoni do "serwera"

Sukces Firmao jak określił Rafał jest wynikiem wsłuchiwania się w potrzeby i uwagi klientów (schemat japońskiego koła jakośći i filozofia Kaizen), a także nie dawanie wszystkich dostępnych fajerwerków klientowi od razu, gdyż się wystraszy i pogubi.

Czym wyróżnia się Firmao na tle innych tego typu usług?

Przede wszystkim ceny są przystępne, szeroki wachlarz opcji, konfiguracji, oraz niezawodność (serwery Amazon) + bardzo dobry support (multilanguage: polski, angielski, niemiecki), który w ciągu kliku minut od założenia konta dzwoni do klienta, a także pomaga skonfigurować całość pod swoje potrzeby.

Firmao ma się dobrze, świadczy o tym liczba ponad 15000 zadowolonych klientów z Polski, Niemiec, Kanady i wielu innych krajów.

Padło pytanie o kilka dobrych rad dla planujących swój biznes udzielił bardzo cennych wskazówek np:

- skupianie się na głównych zadaniach i celach firmy (resztę jeżeli to wymaga zbyt dużych nakładów czasu i pieniędzy zlecić firmom zewnętrznym)

- szukanie środków finansowych u osób i firm, których projekt/pomysł może zaciekawić, niż liczyć na decyzję o przyznaniu dofinansowania ze środków z UE

- przede wszystkim - biznes wymaga poświęceń, a dokładniej rzecz biorąc, poświęcanie masy czasu na rozwój własnego biznesu.


Dziękujemy bardzo Rafałowi Namiecińskiemu za poświęcony czas i ciekawą prezentację oraz bardzo cenne wskazówki jak rozkręcić swój własny biznes w branży usług IT.

Wednesday, July 23, 2014

2014-06-26 Clean Code Episode 14, Solid Case Study

Po 5 epizodach poruszających kolejne zasady SOLID przyszła kolej na podsumowanie. Poniżej zestawienie zasad z linkami do relacji:
  1. Single responsibility principle
  2. Open/closed principle
  3. Liskov substitution principle
  4. Interface segregation principle
  5. Dependency inversion principle 
Odcinek sponsorowała firma Seamless, której przedstawiciel - Radek Kozłowski - na początku spotkania przedstawił obszar działalności firmy.
Radek Kozłowski o Seamless. Co robi u nich wujek Bob?!

W podusmowaniu wujek Bob zajmuje się projektem systemu płacowego z epizodu 7. Na podstawie wymagań klienta sporządzono zestaw use case'ów oraz struktur danych opisywanych za pomocą słownika danych (data dictionary). Dodatkowo zidentyfikował 3 aktorów. Na początku designu zajął się modelem use casów z punktu widzenia architektury wysoko poziomowej. Cały proces dość ciężko opisać bez kawałka kodu albo paru rysunków, więc zrobię to minimalistycznie, żeby czasu waszego nie tracić. Celem tego procesu było wydzielenie modułów o pojedynczej odpowiedzialności - SRP. Zasada OCP została zachowana dzięki wydzieleniu interfejsów fabrykujących, dzięki czemu kontrolery nie zależały od konkretnych implementacji use case'ów czy też typów żądań. Zasadę LSP zaprezentował na podstawie potrzeby użycia konkretnego typu, kiedy mamy wiedzę tylko o typie nadrzędnym. W tym wypadku zastosował rzutowanie, zamiast zaśmiecania interfejsu klasy nadrzędnej. ISP zostało przedstawione na przykładzie wcześniej wspomnianych interfejsów fabrykujących, które posiadały metody dla każdego z typów obiektu tworzonego. Sytuację naprawiona dwoma alternatywnymi rozwiązaniami. Pierwsze polega na rozdzieleniu interfejsów a następnie użyciu mniejszych, wymaganych dla danego kontrolera. Drugie rozwiązanie - bardziej dynamiczne - zakłada użycie stringów w celu rozróżnienia na ich podstawie typu potrzebnego obiektu. Zastosowanie DIP wujek pokazał na przykładzie jednego z use case'ów.


SOLID crew of Łódź JUG
Na końcu znalazła się polemika z podcastem 38 na stacku (dostępny tutaj), podczas której wujek Bob wskazuje, że zasady SOLID są jedynie drogowskazem. Często trzeba jakąś złamać, ale należy robić to świadomie. Jest to kolejny sygnał, że zasady są dla ludzi - dobrze je znać, żeby można je było z satysfakcją łamać;)

Na koniec prezentacja małego ficzera na DMCSie - ten dach naprawdę działa!

Schron przeciwatomowy?

Co dalej?

Obecnie organizujemy letnie, luźniejsze JUGi przy piwku. Niebawem pojawi się dokładniejsze info na portalach społecznościowych. Jeśli macie pomysł na prelekcje piszcie na juglodz@gmail.com.

Mobilization

 18 października organizujemy już 4 edycję Mobilization - konferencję skupioną wokół urządzeń mobilnych. Wszystkich zainteresowanych wystąpieniami zapraszamy na call 4 papers. Potrzebujemy również łapek do pomocy (kontakt juglodz@gmail.com). Jest to świetna okazja do poznania wartościowych ludzi oraz firm chętnie przyjmujących programistów.  



PS. Dzięki Pawłowi Włodarskiemu za zdjęcia.



Wednesday, July 9, 2014

2014-06-09 - 33rd Degree - recenzja

Dzięki JUGowi dostałem darmową wejściówkę na 33rdDegree. Kilka słów o tym jak było. Całe wydarzenie miało miejsce w multikinie w Krakowie. Miejsce wydarzenia było dobre: dużo miejsca w salach i na korytarzach. Dodatkowo przed kinem został ustawiony specjalny namiot gdzie można było spędzać czas pomiędzy talkami. Prezentacji było mnóstwo wszelakiego rodzaju, każdy oprócz programisty c++ znalazłby coś dla siebie – było nie tylko o javie ale i o javascripcie, sqlu czy objective-c (tego ostatniego unikałem jak ognia). Była też to prawdopodobnie pierwsza konferencja, jak chwalili się organizatorzy, w której można było posłuchać o Swiftcie. Na konferencji często był poruszany temat programowania reaktywnego i funkcyjnego, wyraźnie jest to nowy trend. Ciesze się z tego powodu ponieważ jestem bardzo tymi tematami zainteresowany, tym bardziej, że będę pisał pracę inżynierską na ten temat.

Kilka ciekawszych prezentacji:

Mary Poppendieck - Think For Yourself
Początkowo myślałem, że będzie to kolejna nudna abstrakcyjna prezentacja z serii "jak być lepszym developerem". O ile nie pomyliłem się z tematem, to na pewno nie była nudna. Prezentacja była na temat odpowiedzialności developerów za to, co robią. Nie powinniśmy ślepo podążać za sztywnymi wymogami, tylko pomyśleć czego tak naprawdę oczekuje klient i jak możemy stworzyć produkt który mu się spodoba. Prezentacja była dobrze zrobiona a prelegent mówił ciekawie i sprawiał wrażenie kompetentnego.

Ted Neward - Managers are from Mars, Developers are from Venus
Jak tytuł wskazuje, odwieczny konflikt developera i managera. Prelegent opisuje problemy występujące pomiędzy tymi dwoma gatunkami – jak powstają i jak można im przeciwdziałać. Prezentacja miała w sobie dużo humoru, dzięki czemu była ciekawa. Szczególnie zapadła mi w pamięć historia projektu PoC która bardzo się zarządowi spodobała i weszła do produkcji.

Kito Mann - JavaScript, the Assembly Language of the Web
Prezentacja która mnie bardzo ciekawiła. To interesujące, jak javascript, język wysokopoziomowy i dynamiczny stał się „assemblerem” internetu. Na prezentacji dużo było o kompilatorach, które kompilują inne języki do Javascriptu. Okazuje się, że większość znanych nam języków posiada jakąś bibliotekę lub mechanizm który pozwala na kompilowanie go do javascriptu. Z drugiej strony mamy języki pod to dedykowane: Dart, TypeScript (podobno Microsoft zrobił w końcu coś dobrze) i znany z prezentacji o Playu CoffeScript.

Maciej Bendkowski - Eclipse Orion - New and Noteworthy
Prezentacja o dość ciekawym produkcie – Eclipse Orion. Jest to IDE przeglądarkowe. Nie musimy niczego instalować, odpalamy przeglądarkę, gdziekolwiek i na czymkolwiek i możemy programować. Nasze ustawienia i kod trzymane są na serwerze.

Małgorzata Janczarska - JavaScript Bloopers – most common developers’ mistakes
Bardzo fajna prezentacja o problemach javascriptu. Z jednej strony, język prosty łatwy do nauki. Z drugiej strony, często zachowuje się w sposób bardzo ciężki do przewidzenia, początkujący developerzy mogą spędzić długie godziny na debugowaniu. Prelegent omawiał różne pułapki jakie zastawia na nas język i które mogą zaskoczyć nawet doświadczonych programistów.


Wyjazd bardzo udany, zwiedziłem też trochę Kraków. Jeśli za rok znów wygram wejściówkę to na pewno pojadę :)

Thursday, June 19, 2014

2014-06-12 Clean Code Episode 13, The Dependency Inversion Principle

Za nami kolejna z zasad SOLID - zasada odwracania zależności. To już ostatnia zasada z tej grupy, ale obiecujemy, że to nie koniec spotkań z wujkiem Bobem!
  1. Single responsibility principle
  2. Open/closed principle
  3. Liskov substitution principle
  4. Interface segregation principle
  5. Dependency inversion principle
Pogłębienie naszej wiedzy było możliwe dzięki firmie Transition Technologies, która sponsorowała odcinek. Na początku Rafał zaprezentował firmę - krótko, za to treściwie.

Wujek Bob wrócił wspomnieniami do końca lat 70 XX wieku - czasu kiedy wpadł na pomysł odwrócenia zależności. Była to epoka procesorów 8085 z 32kB RAM-u i 32kB ROM-u. Wyobrażacie to sobie?!
Wujek bob nawet to pamięta


O co chodzi z tym odwracaniem? 
Żeby to zrozumieć przyda nam się jakiś trywialny (i dość mierny) przykład - DI(los). Odwróciliśmy sobie SOLID i powstało coś w miarę sensownego - Dependency Inversion los, który nas w tym odcinku interesuje najbardziej. Tak to już jest, że czasami warto na coś spojrzeć z drugiej strony. Wiele technik i praktyk powstało dzięki takiemu założeniu (np. TDD) i podobnie jest z DI. Zejdźmy trochę głębiej w rozważaniach. Wujek wyróżnił 2 rodzaje zależności: run time oraz compile time. Zasada DI dotyczy tej drugiej - zależności czasu kompilacji.

Cash baby, cash...
W językach statycznie typowanych (takich jak Java, C#, C, C++) koszt zależności kodu źródłowego (typu compile time) jest znaczny. Kompilator musi poznać szczegóły modułów, do których się odnosimy za pomocą nazw w kodzie. Często w takim wypadku musi skompilować powtórnie wszystkie moduły zależne. Kiedyś kompilacja systemu mogła trwać nawet godziny. Dzisiaj w zasadzie moglibyśmy stwierdzić, że to nie problem - w końcu kompilatory czy to Javy czy C# są już naprawdę sprawne. Jednak ciągle czas kompilacji dużego systemu może być denerwujący - nawet jeśli trwa tylko pół minuty. Co innego jeśli weźmiemy na stół wdrożenie. Załóżmy, że zmiana w jednej klasie powoduje konieczność przebudowy wielu modułów, wtedy wszystkie musimy zdeployować - chore! Moim zdaniem jednak znacznie gorsze są utrudnienia z samym developowaniem. Załóżmy, że nad systemem pracuje większy zespół podzielony w celu rozwoju różnych komponentów. Jeśli zmiany jednego zespołu powodują konieczność kompilacji innego zespołu to mamy do czynienia z efektem opisywanym krótko - aczkolwiek zacnie - przez Pawła Włodarskiego - syf i zniszczenie.

Odwracamy...
Warto wiedzieć co jest podstawą do idei odwracania zależności. Wujek Bob wskazuje na projektowanie strukturalne (metoda top-down). Sposób zakłada rozpoczęcie dekompozycji problemu od głównej funkcji - main. Następnie projektuje się podprogramy, które mają być wywoływane przez main w celu realizacji pod-zadania. Podobnie każdy podprogram zostaje podzielony na jeszcze mniejsze podprogramy itd, aż zaprojektujemy wszystkie podprogramy konieczne do realizacji celu. Mając taki projekcik możemy zacząć pisać kod (yeah:D). Problem z tym podejściem jest taki, że zależności czasu kompilacji są dokładnie takie same jak czasu wykonania (w trakcie kompilacji wiemy, które kawałki kodu możemy wołać i potrzebujemy znać szczegóły ich implementacji).

Projektowanie strukturalne (top-down)
Wysoko-poziomowe moduły, np modelujące przypadki użycia, zależą od niżej poziomowych - szczegółów. Tego chcemy uniknąć, a z pomocą przychodzi polimorfizm. Weźmy moduł A, który woła metodę m z modułu B. Pierwotnie wygląda to mniej więcej tak:

No dobra, ale gdzie ten polimorfizm? Pomysł polega na wprowadzeniu punktu pośredniego w postaci interfejsu, który zostanie zdefiniowany w module A. Moduł A wiedziałby wtedy tylko o interfejsie i mógłby działać bez wiedzy o module B. Gadanie gadaniem, ale czas na obrazek:


Prosty zabieg, ale otrzymujemy bardzo ważną cechę. Abstrakcje w tym podejściu nie zależą od szczegółów - to szczegóły zależą od abstrakcji. Zależności czasu wykonania (A woła B) są w tym momencie w przeciwnym kierunku niż zależności czasu kompilacji (B zależy od interfejsu z A). I to ostatnie zdanie zawiera magiczne odwrócenie zależności. W drugiej części odcinka wujek Bob opowiedział jeszcze o tym jak budowali framework i jaką w nim rolę miało o DI oraz zaprezentował 2 proste przykłady.

Publika się obudziła - w końcu dostaliśmy jakiegoś koda...



SOLID by example: Flash talk Łukasza Strobina

Po zmęczonym już nieco wujku Bobie przyszedł czas na Łukasza Strobina z Transition Technologies, który zaprezentował zasady SOLID w przykładach z kodem. Dla każdej z zasad Łukasz wskazał kod naruszający jej zasady oraz rozwiązanie. W trakcie nawiązała się fajna dyskusja, padło kilka ciekawych stwierdzeń. Jedno wydaje mi się bardzo celne, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek, czyli narzędzie, które pozwala świadomie łamać zasady.

Już za tydzień, 26 czerwca, kolejne spotkanie z Robertem Martinem dzięki firmie Seamless. Na ostatnim przed wakacjami spotkaniu wujek zaprezentuje case study zasad SOLID. Więcej o spotkaniu na meetupie. Zapraszamy, będzie jazdaaa.

PS. Dzięki za Pawłowi Włodarskiemu za zdjęcia.