Friday, September 19, 2014

2014-09-17 Keep things simple with Scalatra





Na ostatnim spotkaniu JUG Łódź dobrze nam znany Michał Ostruszka, opowiedział o Scalatra.
Jest to lekka biblioteka wspomagająca tworzenie serwisów REST-like (ale też klasycznych aplikacji webowych) w oparciu o język Scala.


Scalatra jest używana przez takie firmy jak:
  • BBC
  • Guardian newspaper
  • Box.com
  • SoftwareMill w której Michał pracuje.
Na początku Michał zrobił szybkie porównanie z powszechnie znanymi Struts, Spring MVC oraz Play Framework. Przeznaczeniem Scalatry jest udostepnienie narzędzi pomocnych przy tworzeniu serwisów REST, które udostępniają na przyklad JSON API. Pomimo że Scalatra również wspiera całe aplikacje webowe po dodatkowej konfiguracji, użytkownicy tej biblioteki przeważnie nie potrzebują skomplikowanych kontenerów, wsparcia do części prezentacyjnej aplikacji, wystarczą im narzędzia do konsumowania URL oraz do zbudowania odpowiedzi na żądanie klienta. Wspomniał, że dzieki Scalatra dostaje tylko to co tak naprawde chce, bez dodatkowych "śmieci", które zwiększają czas inicjacji, logują niepotrzebne informacje.
Popieram opinie Michała, również jestm zwolennikiem takiego podejścia.

Michał zrobił szybkie wprowadzenie do Scalatry pokazał nam kilka slajdów na temat biblioteki, po czym jak każdy developer lubi, przeszedl do kodowania.
Bazując na projekcie scalatra-sbt-prototype przedstawił przykład serwisu implementującego najbardziej popularne methody HTTP jak: GET, POST, DELET, PUT.
Był to bardzo prosty serwis umożliwiający listowanie podstawowych informacji o prezenterach występujących na spotkaniach JUG, dodawanie nowych, usuwanie. Taki typowy CRUD.
Serwis uruchamiany był przez SBT na kontenerze Jetty, dzieki czemu nie trzeba było odpalać ciężkiego serwera aplikacji jakim jest jBoss lub WebLogic.

Scalatra ma wiele przydatnych componentów, dzieki którym kod parsujący parametry HTTP oraz zwracający odpowiedz do klienta może być bardzo czytelny i zajmowac dosłownie kilka linijek.
Scalatra wspiera parsowanie pojedynczego parametru np.: /:id, /talk?id=:id
oraz wielokrotnych parametrów np.:/talk?id=1&id=2,id=3 (multiParams).
Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest wbudowany "halt", który służy do zatrzymania wykonywania sie kodu w przypadku błędu i następnie zwrócenia zdefiniowanej odpowiedzi do klienta. Przykładowy błąd: braku spodziewanego parametru.
Dodatkowo twórcy biblioteki opakowali większość popularnych Response
Code w ActionResult np.: 200, 206, 404, dzieki czemu developer nie musi implementować
i dostaje gotowe rozwiązania do użycia.

Testując działający serwis, Michał używał postman - rozszerzenie do przeglądarki Chrome, restowy client wysyłający żądania HTTP bazując na wspomnianych wczesniej metodach.

Ciekawe uwagi od Michała:

  • scalatra wykonuje dopasowanie URL od dołu - jeśli serwis wspiera kilka URI np.:
    1. /talk/test
    2. /talk/:id
    i w takiej kolejności są zdefiniowane w klasie, wowczas URI /talk/test zostanie skonsumowany przez 2 definicje




  • używanie filtrów, zamiast serwletów - jeżeli serwlet zostanie wybrany do obslugi URL i nie znajdzie odpowiedniej deklaracji to zglosi błąd, filter natomiast jeżeli nie znajdzie to URL jest przekazywany do nastepnego i nastepny może być tym odpowiednim do obslugi tego URL

Przydatne wspomniane narzędzia:

Podsumowanie:


Z powodu braku terminu w 6 dzielnicy oraz w DMCS, JUG odbył sie w zupelnie nowej lokalizacji niż dotychczas PREXER. Sala była przygotowana, dobrze wyswietlający rzutnik, szkolne krzeselka, wszystko OK. Niestety przejeżdzające tramwaje na ulicy Pomorskiej zagłuszały nam prezentera.
To miejsce w przyszłości bedziemy traktowali jako backup. Niestety było bardzo mało uczestników tylko 13 osób, mam nadzieje, że tak słaba frekwencja była wynikiem zmian lokalizacji.

Podczas tego spotkania Marcin wygrał licencję MyEclipse.

Podsumowując prezentacja bardzo fajna, treściwa, scalatra jest ciekawą biblioteką.

Co dalej:


25 wrzesnia o godzinie 18 na DMCS, Sławomir Kłąb z Rule Financial opowie nam o JavaFX.
Już teraz zapraszam Was na kolejne spotkanie.

Sunday, September 7, 2014

2014-09-03 Firmao - czyli od startupu do produktu komercyjnego - recenzja

3 września w 6 dzielnicy mieliśmy okazję gościć Rafała Namiecińskiego. Współzałożyciela "Firmao".


Czym jest Firmao?
Jest to kompleksowy CMS/CRM w wersji przeglądarkowej, z bardzo rozbudowanymi opcjami konfiguracyjnymi pod indywidualne potrzeby danego klienta czy firmy

Prelekcja pomimo głównie aspektów biznesowych, miała całkiem dobrą publikę i padało wiele ciekawych pytań.
Zainteresowanych ciekawiło w jakich technologiach jest stworzone Firmao i chyba się nie zawiedli, bo padały
Java, Spring, Hibernate, Angular itp a także inne

Rafał przybliżył nam tajniki i udzielał dobrych rad odnośnie startupu, na czym się skupić a co sobie odpuścić i określił to powiedzeniem :

"Do what you do the best, outsource the rest".

Firmao swoją działalność zaczęło od dofinansowania z UE, gdzie jak podkreślał prowadzący nie warto pukać po pieniążki gdyż cała procedura i papierkologia oraz decyzja "czy projekt jest innowacyjny czy nie" podejmuje osoba, która kompletnie się może na tym nie znać.
Wracając do sedna sprawy, Rafał zdradził nam też kilka kruczków odnośnie składowania danych, a także bardzo sprytny patent na tanie międzynarodowe rozmowy telefoniczne do firmy.
Wystarczy mieć swoją centralkę oraz telefony VOIP i odpowiednio to skonfigurować. Klient np z Niemiec dzwoni na infolinię Firmao na numer, który wydaje się być numerem z Hamburga, a w rzeczywistości dzwoni do "serwera"

Sukces Firmao jak określił Rafał jest wynikiem wsłuchiwania się w potrzeby i uwagi klientów (schemat japońskiego koła jakośći i filozofia Kaizen), a także nie dawanie wszystkich dostępnych fajerwerków klientowi od razu, gdyż się wystraszy i pogubi.

Czym wyróżnia się Firmao na tle innych tego typu usług?

Przede wszystkim ceny są przystępne, szeroki wachlarz opcji, konfiguracji, oraz niezawodność (serwery Amazon) + bardzo dobry support (multilanguage: polski, angielski, niemiecki), który w ciągu kliku minut od założenia konta dzwoni do klienta, a także pomaga skonfigurować całość pod swoje potrzeby.

Firmao ma się dobrze, świadczy o tym liczba ponad 15000 zadowolonych klientów z Polski, Niemiec, Kanady i wielu innych krajów.

Padło pytanie o kilka dobrych rad dla planujących swój biznes udzielił bardzo cennych wskazówek np:

- skupianie się na głównych zadaniach i celach firmy (resztę jeżeli to wymaga zbyt dużych nakładów czasu i pieniędzy zlecić firmom zewnętrznym)

- szukanie środków finansowych u osób i firm, których projekt/pomysł może zaciekawić, niż liczyć na decyzję o przyznaniu dofinansowania ze środków z UE

- przede wszystkim - biznes wymaga poświęceń, a dokładniej rzecz biorąc, poświęcanie masy czasu na rozwój własnego biznesu.


Dziękujemy bardzo Rafałowi Namiecińskiemu za poświęcony czas i ciekawą prezentację oraz bardzo cenne wskazówki jak rozkręcić swój własny biznes w branży usług IT.

Wednesday, July 23, 2014

2014-06-26 Clean Code Episode 14, Solid Case Study

Po 5 epizodach poruszających kolejne zasady SOLID przyszła kolej na podsumowanie. Poniżej zestawienie zasad z linkami do relacji:
  1. Single responsibility principle
  2. Open/closed principle
  3. Liskov substitution principle
  4. Interface segregation principle
  5. Dependency inversion principle 
Odcinek sponsorowała firma Seamless, której przedstawiciel - Radek Kozłowski - na początku spotkania przedstawił obszar działalności firmy.
Radek Kozłowski o Seamless. Co robi u nich wujek Bob?!

W podusmowaniu wujek Bob zajmuje się projektem systemu płacowego z epizodu 7. Na podstawie wymagań klienta sporządzono zestaw use case'ów oraz struktur danych opisywanych za pomocą słownika danych (data dictionary). Dodatkowo zidentyfikował 3 aktorów. Na początku designu zajął się modelem use casów z punktu widzenia architektury wysoko poziomowej. Cały proces dość ciężko opisać bez kawałka kodu albo paru rysunków, więc zrobię to minimalistycznie, żeby czasu waszego nie tracić. Celem tego procesu było wydzielenie modułów o pojedynczej odpowiedzialności - SRP. Zasada OCP została zachowana dzięki wydzieleniu interfejsów fabrykujących, dzięki czemu kontrolery nie zależały od konkretnych implementacji use case'ów czy też typów żądań. Zasadę LSP zaprezentował na podstawie potrzeby użycia konkretnego typu, kiedy mamy wiedzę tylko o typie nadrzędnym. W tym wypadku zastosował rzutowanie, zamiast zaśmiecania interfejsu klasy nadrzędnej. ISP zostało przedstawione na przykładzie wcześniej wspomnianych interfejsów fabrykujących, które posiadały metody dla każdego z typów obiektu tworzonego. Sytuację naprawiona dwoma alternatywnymi rozwiązaniami. Pierwsze polega na rozdzieleniu interfejsów a następnie użyciu mniejszych, wymaganych dla danego kontrolera. Drugie rozwiązanie - bardziej dynamiczne - zakłada użycie stringów w celu rozróżnienia na ich podstawie typu potrzebnego obiektu. Zastosowanie DIP wujek pokazał na przykładzie jednego z use case'ów.


SOLID crew of Łódź JUG
Na końcu znalazła się polemika z podcastem 38 na stacku (dostępny tutaj), podczas której wujek Bob wskazuje, że zasady SOLID są jedynie drogowskazem. Często trzeba jakąś złamać, ale należy robić to świadomie. Jest to kolejny sygnał, że zasady są dla ludzi - dobrze je znać, żeby można je było z satysfakcją łamać;)

Na koniec prezentacja małego ficzera na DMCSie - ten dach naprawdę działa!

Schron przeciwatomowy?

Co dalej?

Obecnie organizujemy letnie, luźniejsze JUGi przy piwku. Niebawem pojawi się dokładniejsze info na portalach społecznościowych. Jeśli macie pomysł na prelekcje piszcie na juglodz@gmail.com.

Mobilization

 18 października organizujemy już 4 edycję Mobilization - konferencję skupioną wokół urządzeń mobilnych. Wszystkich zainteresowanych wystąpieniami zapraszamy na call 4 papers. Potrzebujemy również łapek do pomocy (kontakt juglodz@gmail.com). Jest to świetna okazja do poznania wartościowych ludzi oraz firm chętnie przyjmujących programistów.  



PS. Dzięki Pawłowi Włodarskiemu za zdjęcia.



Wednesday, July 9, 2014

2014-06-09 - 33rd Degree - recenzja

Dzięki JUGowi dostałem darmową wejściówkę na 33rdDegree. Kilka słów o tym jak było. Całe wydarzenie miało miejsce w multikinie w Krakowie. Miejsce wydarzenia było dobre: dużo miejsca w salach i na korytarzach. Dodatkowo przed kinem został ustawiony specjalny namiot gdzie można było spędzać czas pomiędzy talkami. Prezentacji było mnóstwo wszelakiego rodzaju, każdy oprócz programisty c++ znalazłby coś dla siebie – było nie tylko o javie ale i o javascripcie, sqlu czy objective-c (tego ostatniego unikałem jak ognia). Była też to prawdopodobnie pierwsza konferencja, jak chwalili się organizatorzy, w której można było posłuchać o Swiftcie. Na konferencji często był poruszany temat programowania reaktywnego i funkcyjnego, wyraźnie jest to nowy trend. Ciesze się z tego powodu ponieważ jestem bardzo tymi tematami zainteresowany, tym bardziej, że będę pisał pracę inżynierską na ten temat.

Kilka ciekawszych prezentacji:

Mary Poppendieck - Think For Yourself
Początkowo myślałem, że będzie to kolejna nudna abstrakcyjna prezentacja z serii "jak być lepszym developerem". O ile nie pomyliłem się z tematem, to na pewno nie była nudna. Prezentacja była na temat odpowiedzialności developerów za to, co robią. Nie powinniśmy ślepo podążać za sztywnymi wymogami, tylko pomyśleć czego tak naprawdę oczekuje klient i jak możemy stworzyć produkt który mu się spodoba. Prezentacja była dobrze zrobiona a prelegent mówił ciekawie i sprawiał wrażenie kompetentnego.

Ted Neward - Managers are from Mars, Developers are from Venus
Jak tytuł wskazuje, odwieczny konflikt developera i managera. Prelegent opisuje problemy występujące pomiędzy tymi dwoma gatunkami – jak powstają i jak można im przeciwdziałać. Prezentacja miała w sobie dużo humoru, dzięki czemu była ciekawa. Szczególnie zapadła mi w pamięć historia projektu PoC która bardzo się zarządowi spodobała i weszła do produkcji.

Kito Mann - JavaScript, the Assembly Language of the Web
Prezentacja która mnie bardzo ciekawiła. To interesujące, jak javascript, język wysokopoziomowy i dynamiczny stał się „assemblerem” internetu. Na prezentacji dużo było o kompilatorach, które kompilują inne języki do Javascriptu. Okazuje się, że większość znanych nam języków posiada jakąś bibliotekę lub mechanizm który pozwala na kompilowanie go do javascriptu. Z drugiej strony mamy języki pod to dedykowane: Dart, TypeScript (podobno Microsoft zrobił w końcu coś dobrze) i znany z prezentacji o Playu CoffeScript.

Maciej Bendkowski - Eclipse Orion - New and Noteworthy
Prezentacja o dość ciekawym produkcie – Eclipse Orion. Jest to IDE przeglądarkowe. Nie musimy niczego instalować, odpalamy przeglądarkę, gdziekolwiek i na czymkolwiek i możemy programować. Nasze ustawienia i kod trzymane są na serwerze.

Małgorzata Janczarska - JavaScript Bloopers – most common developers’ mistakes
Bardzo fajna prezentacja o problemach javascriptu. Z jednej strony, język prosty łatwy do nauki. Z drugiej strony, często zachowuje się w sposób bardzo ciężki do przewidzenia, początkujący developerzy mogą spędzić długie godziny na debugowaniu. Prelegent omawiał różne pułapki jakie zastawia na nas język i które mogą zaskoczyć nawet doświadczonych programistów.


Wyjazd bardzo udany, zwiedziłem też trochę Kraków. Jeśli za rok znów wygram wejściówkę to na pewno pojadę :)

Thursday, June 19, 2014

2014-06-12 Clean Code Episode 13, The Dependency Inversion Principle

Za nami kolejna z zasad SOLID - zasada odwracania zależności. To już ostatnia zasada z tej grupy, ale obiecujemy, że to nie koniec spotkań z wujkiem Bobem!
  1. Single responsibility principle
  2. Open/closed principle
  3. Liskov substitution principle
  4. Interface segregation principle
  5. Dependency inversion principle
Pogłębienie naszej wiedzy było możliwe dzięki firmie Transition Technologies, która sponsorowała odcinek. Na początku Rafał zaprezentował firmę - krótko, za to treściwie.

Wujek Bob wrócił wspomnieniami do końca lat 70 XX wieku - czasu kiedy wpadł na pomysł odwrócenia zależności. Była to epoka procesorów 8085 z 32kB RAM-u i 32kB ROM-u. Wyobrażacie to sobie?!
Wujek bob nawet to pamięta


O co chodzi z tym odwracaniem? 
Żeby to zrozumieć przyda nam się jakiś trywialny (i dość mierny) przykład - DI(los). Odwróciliśmy sobie SOLID i powstało coś w miarę sensownego - Dependency Inversion los, który nas w tym odcinku interesuje najbardziej. Tak to już jest, że czasami warto na coś spojrzeć z drugiej strony. Wiele technik i praktyk powstało dzięki takiemu założeniu (np. TDD) i podobnie jest z DI. Zejdźmy trochę głębiej w rozważaniach. Wujek wyróżnił 2 rodzaje zależności: run time oraz compile time. Zasada DI dotyczy tej drugiej - zależności czasu kompilacji.

Cash baby, cash...
W językach statycznie typowanych (takich jak Java, C#, C, C++) koszt zależności kodu źródłowego (typu compile time) jest znaczny. Kompilator musi poznać szczegóły modułów, do których się odnosimy za pomocą nazw w kodzie. Często w takim wypadku musi skompilować powtórnie wszystkie moduły zależne. Kiedyś kompilacja systemu mogła trwać nawet godziny. Dzisiaj w zasadzie moglibyśmy stwierdzić, że to nie problem - w końcu kompilatory czy to Javy czy C# są już naprawdę sprawne. Jednak ciągle czas kompilacji dużego systemu może być denerwujący - nawet jeśli trwa tylko pół minuty. Co innego jeśli weźmiemy na stół wdrożenie. Załóżmy, że zmiana w jednej klasie powoduje konieczność przebudowy wielu modułów, wtedy wszystkie musimy zdeployować - chore! Moim zdaniem jednak znacznie gorsze są utrudnienia z samym developowaniem. Załóżmy, że nad systemem pracuje większy zespół podzielony w celu rozwoju różnych komponentów. Jeśli zmiany jednego zespołu powodują konieczność kompilacji innego zespołu to mamy do czynienia z efektem opisywanym krótko - aczkolwiek zacnie - przez Pawła Włodarskiego - syf i zniszczenie.

Odwracamy...
Warto wiedzieć co jest podstawą do idei odwracania zależności. Wujek Bob wskazuje na projektowanie strukturalne (metoda top-down). Sposób zakłada rozpoczęcie dekompozycji problemu od głównej funkcji - main. Następnie projektuje się podprogramy, które mają być wywoływane przez main w celu realizacji pod-zadania. Podobnie każdy podprogram zostaje podzielony na jeszcze mniejsze podprogramy itd, aż zaprojektujemy wszystkie podprogramy konieczne do realizacji celu. Mając taki projekcik możemy zacząć pisać kod (yeah:D). Problem z tym podejściem jest taki, że zależności czasu kompilacji są dokładnie takie same jak czasu wykonania (w trakcie kompilacji wiemy, które kawałki kodu możemy wołać i potrzebujemy znać szczegóły ich implementacji).

Projektowanie strukturalne (top-down)
Wysoko-poziomowe moduły, np modelujące przypadki użycia, zależą od niżej poziomowych - szczegółów. Tego chcemy uniknąć, a z pomocą przychodzi polimorfizm. Weźmy moduł A, który woła metodę m z modułu B. Pierwotnie wygląda to mniej więcej tak:

No dobra, ale gdzie ten polimorfizm? Pomysł polega na wprowadzeniu punktu pośredniego w postaci interfejsu, który zostanie zdefiniowany w module A. Moduł A wiedziałby wtedy tylko o interfejsie i mógłby działać bez wiedzy o module B. Gadanie gadaniem, ale czas na obrazek:


Prosty zabieg, ale otrzymujemy bardzo ważną cechę. Abstrakcje w tym podejściu nie zależą od szczegółów - to szczegóły zależą od abstrakcji. Zależności czasu wykonania (A woła B) są w tym momencie w przeciwnym kierunku niż zależności czasu kompilacji (B zależy od interfejsu z A). I to ostatnie zdanie zawiera magiczne odwrócenie zależności. W drugiej części odcinka wujek Bob opowiedział jeszcze o tym jak budowali framework i jaką w nim rolę miało o DI oraz zaprezentował 2 proste przykłady.

Publika się obudziła - w końcu dostaliśmy jakiegoś koda...



SOLID by example: Flash talk Łukasza Strobina

Po zmęczonym już nieco wujku Bobie przyszedł czas na Łukasza Strobina z Transition Technologies, który zaprezentował zasady SOLID w przykładach z kodem. Dla każdej z zasad Łukasz wskazał kod naruszający jej zasady oraz rozwiązanie. W trakcie nawiązała się fajna dyskusja, padło kilka ciekawych stwierdzeń. Jedno wydaje mi się bardzo celne, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek, czyli narzędzie, które pozwala świadomie łamać zasady.

Już za tydzień, 26 czerwca, kolejne spotkanie z Robertem Martinem dzięki firmie Seamless. Na ostatnim przed wakacjami spotkaniu wujek zaprezentuje case study zasad SOLID. Więcej o spotkaniu na meetupie. Zapraszamy, będzie jazdaaa.

PS. Dzięki za Pawłowi Włodarskiemu za zdjęcia.

Wednesday, June 11, 2014

2014-05-06 Pisanie i testowanie programów pod kątem integralności danych

Na ostatnim spotkaniu JUG Łódź Marek Strejczek z firmy Rule Financial wprowadził nas w ważny świat integralności danych. Prostymi przykładami oraz przystępnym wstępem teoretycznym przedstawił co to znaczy integralność danych, kiedy potrzebujemy takiej integralności i jakie są sposoby by ją osiągnąć.

Przypomnieliśmy sobie co znaczy ACID, oraz jak działają transakcje. Marek przedstawił też model BASE, który rozwinąć można do Basic Availability, Soft-state, Eventual consistency. Dowiedzieliśmy się jak do integralności danych podchodzą banki na przykładzie bankomatu a jak podchodzi Amazon na przykładzie kupowania książek.

Na spotkaniu nie obyło się bez działającego przykładu. Marek przedstawił nam prosty system zbudowany w oparciu o kilka interesujących technologii:

  • Active MQ
  • MySQL
  • JBoss
  • JBehave
  • Apache Camel

System składał się z dwóch kolejek, serwisu oraz bazy danych. Serwis miał na celu pobranie danych z kolejki wejściowej, umieszczenie danych w bazie danych a potem wrzucenie odpowiedzi na kolejkę wyjściową.

Za pomocą narzędzia Byteman Marek doprowadził do błędów w działającym systemie przez co została uszkodzona integralność danych w przykładowej bazie. Zaprezentowane zostały specjalne historyjki BDD napisane w JBehave sprawdzające reakcję systemu na wypadek porażki jak i sukcesu.

Na koniec prezentacji rozmawialiśmy o Shared Resource Pattern i jakie problemy rozwiązuje.

Jako, że było to pierwsze spotkanie w miesiącu, rozlosowaliśmy jedną licencję na jeden z produktów JetBrains. Na najbliższym spotkaniu JUG Łódź będziemy mieli okazję posłuchać wujka Boba na temat Dependancy Injection.

Jeżeli jesteście zainteresowani koniecznie zarejestrujcie się na spotkanie na naszym JUG-owym meetupie. Link do meetup-a:

http://www.meetup.com/Java-User-Group-Lodz/events/184627302/

Do zobaczenia na spotkaniu.

Monday, June 2, 2014

2014-05-29 - Vaadin on tour - przystanek Łódź

W czwartek 29.05.2014 mieliśmy zaszczyt gościć Macieja Przepiórę z firmy Vaadin, który nam przybliżył nieco tajniki tego frameworka.

Vaadin - w języku fińskim oznacza samicę łosia (klępa), stąd charakterystyczny znaczek }> mający kojarzyć się z łosiem, będący jednocześnie logiem Vaadina.

Wracając do rzeczywistości, sam Vaadin jest przeznaczony do aplikacji typu Rich Client / Fat Client oraz tak zwanych single page application z wykorzystaniem wzorca projektowego MVP (Model-View-Presenter).
Vaadin sam w sobie nie nadaje się na typową "stronę" html. Vaadin jest frameworkiem do pisania aplikacji internetowych.
Prowadzący podkreślał, że Vaadin ma masę widgetów, kontrolek które wyróżniają go z tłumu (ponad 400) i tylko wyobraźnia programisty co chce osiągnąć przy użyciu kontrolek jest jego ograniczeniem (Sky is the limit....)

Vaadin jest aplikacją podobną w działaniu do GWT, lecz jak przekonywał autor prelekcji nie jest tak do końca.
Otóż w GWT mamy różne części kodu
- serwer - wykonywany na serwerze,
- shared - współdzielony między klientem a serwerem
- client - wykonywany po stronie klienta

    Natomiast Vaadin ma kod serwerowy, którego klient to de facto kod Javy kompilowany do JavaScriptu, a następnie kompresowany i wykonywany przez przeglądarkę.
    Co jest dodatkowym plusem Vaadina kod serwerowy jest napisany w dowolnym języku opartym na JVM (Java,Scala, Groovy). Warte podkreślenia jest to, że całość wykonywanego kodu odbywa się po stronie serwera.

    Bardzo ciekawie wygląda prezentacja i objaśnianie "jak to działa" - po stronie serwera cały nasz kod to są komponenty, natomiast to co prezentowane jest po stronie klienta - to widgety. Gdy zechcemy zrobić jakiś widget niekonwencjonalny, wtedy musimy rozszerzyć klasę Widget z GWT, dość ciekawie Maciek zaprezentował temat działania aplikacji na load balancerach i dużym obciążeniu oraz podał przykładowo ile aktywnych sesji jest w stanie obsłużyć Vaadin bez wyraźnego spowolnienia.

    Podczas prelekcji prowadzący był bombardowany pytaniami z publiczności i wyjaśnianiem "how to", oraz porównań i analogii do GWT.
    Ogólnie poziom merytoryczny prelekcji był bardzo wysoki o czym może świadczyć interakcja na linii publika - prowadzący oraz bardzo duża frekwencja (71 osób - bardzo dziękujemy !!!) a także czas prezentacji (2 godziny !!)
    Chyba najlepsza frekwencja na JUGu!